
Indeks glikemiczny – jak wpływa na zdrowie i odchudzanie?
11 sierpnia 2025
Kilka słów o mnie

Z wykształcenia jestem psychodietetykiem oraz magistrem dietetyki klinicznej. Zamiłowanie do kulinariów i świadomość związków jedzenia ze zdrowiem uzmysłowiły mi, że chcę związać swoje życie zawodowe właśnie z tą dziedziną. Swoje doświadczenie i wiedzę czerpałam nie tylko od wykładowców akademickich, ale także przy okazji praktyk odbywanych w szpitalach. Uczestniczyłam w szkoleniach na temat zaburzeń odżywiania i kompulsywnego objadania oraz w innych ogólnopolskich konferencjach dietetycznych...
Hormony a odchudzanie – dlaczego nie możesz schudnąć mimo diety i ćwiczeń
Jesz zdrowo. Pilnujesz porcji. Ruszasz się. A waga stoi. Albo spada na chwilę, po czym wraca.
I w którymś momencie pojawia się myśl, której wiele kobiet się wstydzi: „Może ja po prostu się do tego nie nadaję”.
Jeśli masz takie doświadczenia, zatrzymaj się na chwilę. Bo bardzo możliwe, że problem nie leży w tobie ani w diecie, tylko w tym, że twój organizm działa według innych zasad niż te z popularnych poradników a Twoje wysiłki są udaremniane przez hormony.
Niedoczynność tarczycy, hashimoto, insulinooporność, PCOS, zespół metaboliczny - wszystkie te schorzenia działają jak próg zwalniający dla Twoich efektów odchudzania.
I tu ważny fakt, który często zmienia wszystko: wrażliwość na insulinę, którą wymienione wyżej choroby metaboliczne zmniejszają, można poprawić nawet o około 20–25% dzięki prostym działaniom, które zajmują kilka godzin w miesiącu, a nie rewolucję w całym życiu.
Mówimy o spacerach, lekkiej aktywności, lepszym rozkładzie posiłków. Nie o codziennym wyciskaniu siódmych potów.
To oznacza jedno: da się realnie poprawić zdrowie i uruchomić redukcję bez marnowania czasu, energii i nerwów. Trzeba tylko wiedzieć, co dokładnie poukładać.
Odchudzanie to nie matematyka kalorii
Na papierze wszystko wygląda prosto. Obliczasz zapotrzebowanie, odejmujesz kalorie, układasz jadłospis.
W praktyce organizm nie działa jak Excel.
To system, który nieustannie zadaje jedno pytanie: czy jest bezpiecznie?
Jeśli ciało:
– jest w przewlekłym stresie
– nie dosypia
– dostaje za mało energii
– było wielokrotnie „na diecie”
to nie oddaje zapasów.
Nawet wtedy, gdy dieta jest idealnie policzona.
I właśnie dlatego kolejne diety często zmieniają jadłospis, ale nigdy nie zmieniają efektów.
Hormony decydują, czy organizm w ogóle chce chudnąć
Hormony nie blokują redukcji złośliwie.
One reagują na warunki, w jakich funkcjonujesz.
Mówią organizmowi:
– czy może spalać
– czy powinien oszczędzać
– czy to moment na redukcję, czy na przetrwanie
Dlatego dwie osoby jedzące podobnie mogą mieć zupełnie inne efekty.
Insulina – przełącznik między spalaniem a magazynowaniem
Insulina decyduje, co organizm zrobi z energią z jedzenia.
Gdy działa prawidłowo:
– po posiłku czujesz sytość
– energia jest stabilna
– ciało bez problemu sięga po tłuszcz
Gdy jest rozregulowana:
– pojawia się senność po jedzeniu
– szybki głód
– trudność z redukcją, szczególnie w okolicy brzucha
I tu kluczowa rzecz: poprawa wrażliwości insulinowej nie wymaga życia na siłowni.
Regularne spacery, krótkie bloki ruchu, odpowiedni rozkład posiłków i dobrze dobrane makroskładniki potrafią zmienić bardzo dużo.
Kortyzol – hormon stresu, który mówi „teraz nie chudniemy”
Kortyzol ma cię chronić.
Problem zaczyna się wtedy, gdy organizm jest w stanie ciągłego napięcia.
Mało snu.
Dużo presji.
Mało jedzenia.
Za dużo wymagania od siebie.
Dla ciała to sygnał alarmowy.
A w trybie alarmowym redukcja nie jest priorytetem.
Dlatego brzuch bywa oporny na dietę, a waga stoi mimo wysiłku.
Hormony tarczycy – tempo całego organizmu
Tarczyca ustawia tempo metabolizmu.
Jeśli jej hormony są rozregulowane:
– spalanie zwalnia
– redukcja jest bardzo trudna
– nawet niewielki deficyt może pogarszać samopoczucie
I tu ważna rzecz: to nie znaczy, że trzeba „bardziej się postarać”.
Czasem trzeba przestać walczyć i zacząć stabilizować.
Leptyna i grelina – dlaczego dieta jest męcząca
Leptyna odpowiada za sytość.
Grelina za głód.
Przy restrykcyjnych dietach, stresie i braku snu:
– sytość przestaje działać
– głód się nasila
– pojawia się podjadanie
A dieta, która jest codzienną walką, nigdy nie będzie dietą na lata.
Dlaczego gotowe diety tak często zawodzą
Gotowa dieta nie zna:
– twoich hormonów
– twojego poziomu stresu
– twojego trybu dnia
– twojej historii diet
Zakłada, że organizm zareaguje modelowo.
Tymczasem w praktyce klinicznej widać jedno:
problemem nie jest brak diety, tylko brak strategii dopasowanej do organizmu.
Dieta, która naprawdę wspiera hormony
Dobrze poukładana dieta hormonalna:
– bazuje na prostych, dostępnych produktach
– może być tania i szybka
– da się ją zrobić z zakupów w Lidlu czy Biedronce
Klucz tkwi nie w „idealnych produktach”, ale w:
– proporcjach makroskładników
– rozkładzie posiłków
– stabilizacji cukru
– zmniejszeniu stresu metabolicznego
Gdy te elementy zaczynają działać razem, redukcja pojawia się jako efekt uboczny, a nie codzienna walka.
Redukcja, która zostaje na lata
Najpierw:
– poprawia się energia
– znika ciągły głód
– ciało się uspokaja
Dopiero potem:
– waga zaczyna spadać
– sylwetka się zmienia
– redukcja przestaje być centrum życia
I właśnie wtedy efekty są trwałe.
Rola dietetyka klinicznego
Moja praca nie polega na „rozpisaniu diety”.
Polega na:
– zrozumieniu, co dzieje się w organizmie
– połączeniu objawów z hormonami
– dobraniu strategii do realnego życia
– ułożeniu wszystkiego tak, żeby ciało chciało współpracować
Nie pracuję na schematach.
Pracuję na reakcjach organizmu.
Zobacz, jak to wygląda w praktyce
Przygotowałam 3 dni diety wspierającej hormony.
To przykład tego, jak można jeść:
– prosto
– szybko
– bez drogich produktów
– z myślą o hormonach i redukcji
Pobierz dietę, przetestuj ją i zobacz, jak reaguje twoje ciało.
Czasem już kilka dni wystarczy, żeby poczuć, że to jest w końcu właściwy kierunek.



